29 stycznia 2018

 

 

To się nie wszystkim spodoba, ale cóż… zepsuliście ustawę Panowie, odwracacie kota ogonem i nie chcecie się przyznać

 

 

Trwająca kolejny dzień wrzawa wokół „polskich obozów śmierci”, wywołana przyjęciem przez Sejm projektu ustawy o karaniu grzywną i więzieniem osób pomawiających Polaków o udział w Holokauście, dowodzi kilku bardzo smutnych i zawstydzających faktów o naszym kraju i naszych rodakach:

 

po pierwsze – mamy kolejny, niezwykle bolesny dowód na to, jak złe są opinie o Polsce i jak silne jest przekonanie o naszym antysemityźmie, 

 

po drugie – mamy kolejny dowód na to, jak przez tyle lat nie umieliśmy i nie umiemy zmienić funkcjonujących na świecie stereotypów o Polsce i o Polakach; wciąż o tym mówimy, a nic się nie zmienia,

 

a po trzecie - gdy w końcu już próbujemy coś zmienić, to zamiast skutecznego działania mamy popis nieporadności, wzburzenia i oburzenia. Oto szlachetna w założeniu ustawa, mająca położyć tamę i kres oczernianiu Polski, staje się maczugą do bicia Polaków, zmienia się w ogromną klapę wizerunkową, niemal na skalę ogólnoświatową…

 

Co gorsza, poziom dyskusji, który towarzyszy tym wydarzeniom jest tak przejmująco mizerny, a dyskutantom tak brakuje refleksji i dystansu do omawianych problemów, że przykro i smutno jest patrzeć i słuchać.

 

Ponadto, większość pełnych emocji wypowiedzi polityków, publicystów i dziennikarzy koncentruje się nie na istocie sprawy, lecz obwinia wszystkich i wszystko, tylko nie własną nieudolność i nieporadność.

 

Nie bardzo wypada, lecz cisną się słowa na usta: zepsuliście ustawę Panowie, odwracacie kota ogonem i nie chcecie się przyznać.  

 

Zobaczmy zatem:

1) co jest zapisane w ustawie,

2) co mówią Polacy i

3) co mówi Izrael:

 

Ad. 1.

Ustawa - "Art. 55a. 1. Kto publicznie i wbrew faktom przypisuje Narodowi Polskiemu lub Państwu Polskiemu odpowiedzialność lub współodpowiedzialność za popełnione przez III Rzeszę Niemiecką zbrodnie nazistowskie (…),  lub za inne przestępstwa stanowiące zbrodnie przeciwko pokojowi, ludzkości lub zbrodnie wojenne lub w inny

sposób rażąco pomniejsza odpowiedzialność rzeczywistych sprawców tych zbrodni, podlega grzywnie lub karze pozbawienia wolności do lat 3".

 

Ad. 2.

Polacy - Nie było polskich obozów śmierci, bo przecież nie było Państwa Polskiego. Nie wolno zabraniać nam bronić polskiego honoru i dobrego imienia!

 

Ad. 3.

Izrael – Ale tu nie chodzi o Państwo. Tu chodzi o Naród. Z waszej ustawy wynika, że karani będą również ci, którzy mówią o Polakach wspierających holokaust. A tych przecież było - nie tak znowu - niewielu.

 

No właśnie, jedna storna mówi to, a druga pomidor, tamta znowu to, a ta znów pomidor. I jeszcze żal i pretensje, że przecież od dawna wiedzieli, że pracujemy nad tą ustawą. Mieli czas i nie reagowali, to o co im teraz chodzi?

 

No cóż, właśnie reagują. Przecież ustawa nie jest jeszcze uchwalona. Reagują, gdy mogą jeszcze ją zmienić.

 

No, to my na to – nie będziemy ulegać presji, nie ugniemy się, nie będą nam mówić, jak mamy stanowić prawo, które w końcu nas tylko dotyczy. Nas tylko ?

 

Jeszcze raz po kolei.

 

Nie słyszę ze strony Izraela, Światowego Kongresu Żydów, Niemców, czy kogokolwiek, że oburza ich fakt obrony Polski i Polaków przed sformułowaniami „polskie obozy śmierci”.

 

Nie słyszę, że ktoś chce zabronić nam karać innych za mówienie o polskich obozach śmierci. Słyszę, że to nie to, nie podoba im się w ustawie. Nie o to chodzi, Panie i Panowie.

 

Nikt  rozsądny, podkreślam rozsądny, na Zachodzie, czy w Izraelu nie mówi, że Państwo Polskie wspierało holocaust. Bo Państwa Polskiego nie było. Był niemiecki najeźdźca, a na terenach II Rzeczypospolitej była III Rzesza, Generalne Gubernatorstwo i Rosja Sowiecka.

 

Izrael protestuje nie przeciw zapisom, że będziemy karać tych, którzy mówią, że Państwo Polskie wspierało holocaust. Izrael protestuje przeciw zapisom, że będziemy karać tych, którzy mówią, że Naród Polski wspierał holocaust. A to już jest przecież zupełnie inna, delikatna i nie tak oczywista sprawa.

 

Czy tylko udajemy, czy rzeczywiście tak wiele osób nie widzi różnicy między stwierdzeniem:

 

  1. Polskie Państwo nie kolaborowało z Niemcami i nie wspierało holocaustu

  2. Polski Naród nie kolaborował z Niemcami i nie wspierał holocaustu

 

Pierwsze zdanie jest oczywiście prawdziwe. Drugie zdanie…,  niestety już nie. Bo byli ludzie narodowości polskiej, którzy byli szmalcownikami, dorabiali się na krzywdzie żydowskiej, korzystali z okazji, którą im podsuwali Niemcy, przejmowali majątek żydowski, odwracali głowę ze strachu, lub z ulgą, że to nie ich dotyczy, że Niemcy wyżywają się teraz na Żydach, a ich jeszcze, chwilowo, zostawiają w spokoju.

 

Byli też inni ludzie narodowości polskiej, którzy ryzykowali życie ratując żydowskie dzieci i żydowskie rodziny, Sprawiedliwi wśród Narodów Świata, ryzykowali życie swoich bliskich, aby ratować żydowskich sąsiadów, bojąc się Niemców, że zabiją ich za ukrywanie Żydów i bojąc się polskich sąsiadów, że doniosą Niemcom, czy to z zawiści, czy z nienawiści, czy też z chęci otrzymania nagrody za wskazanie ukrywających się Żydów. I właśnie za to ginęli, bardzo często ginęli.

 

Byli i są - Polacy szlachetni i mądrzy. Byli i są - Polacy nikczemni i podli. Mówmy jasno i wyraźnie, czego się domagamy i słuchajmy co do nas mówią.

 

Roman Wilkoszewski

 

05 lipca 2019

Zepsuliście ustawę Panowie, odwracacie kota ogonem i nie chcecie się przyznać

mój blog osobisty

 

&

 

sedno sprawy

 

&

 

Tylko to, co najważniejsze

na każdy temat

Created with WebWave CMS