2 stycznia 2018

 

Koniec roku skłania do podsumowań i oceny zaplanowanych i zrealizowanych, (bądź nie) zadań na dany rok. W roku, który właśnie się skończył było kilka bliskich mi rocznic, a jedna z nich szczególnie istotna. Dwadzieścia pięć lat temu, w 1992 roku tworzyły się i krystalizowały zręby nowej Polski, III Rzeczypospolitej, dziś źle ocenianej w narracji dominującej w mediach publicznych, ale bez wątpienia mającej swoje olbrzymie sukcesy i tworzonej ze szczerej potrzeby i chęci budowy nowego państwa, niepodległego od Sowietów i wolnego od śmieszno-strasznej, groteskowej spuścizny PRL-u.  

 

W niektórych z tych przedsięwzięć dane mi było współuczestniczyć, bądź przyglądać im się z bliska. I dlatego chcąc przypomnieć i zachować klimat i nastrój tamtych czasów, czasów młodej, niedoskonałej demokracji, a także uczenia się obywatelskości i tworzenia nowych projektów, zdecydowałem aby w 2017 roku spisać wspomnienia osób uczestniczących w tworzeniu najbliższego mi projektu medialnego – Radia PLUS.

 

Katolicka rozgłośnia Radia PLUS w Gdańsku, uruchomiona 5 września 1992 roku, była radiem łączącym w sobie misyjny, ewangelizacyjny, katolicki charakter i całkowicie komercyjny program. Radio tworzyła grupa młodych, pełnych energii i zapału osób, dla których powstająca rozgłośnia była często pierwszym, bądź jednym z pierwszych miejsc pracy. Byli pełni wiary w sukces, otwarci na świat i wszystko co nowe, gotowi aktywnie wpisać się w dynamiczny proces zmian społecznych i politycznych dokonujących się wówczas w naszym kraju.

 

Sukces przyszedł bardzo szybko. Już po kilku miesiącach od uruchomienia stacji, radio stało się znane i popularne w całym Trójmieście, a wkrótce na całym Pomorzu. Dynamiczne, krótkie serwisy informacyjne, charakterystyczne, nowatorskie jingle, nowe pomysły marketingowe i niespotykane wcześniej akcje plenerowe kierowane do mieszkańców Trójmiasta, jeszcze bardziej pogłębiły i ugruntowały tę popularność.

 

Katolicki i misyjny charakter radia, właściwie niezauważalny dla szerokiego grona słuchaczy, był jednak przedmiotem krytyki sporej grupy osób duchownych i świeckich, którzy narzekali nieraz na zbyt małą – ich zdaniem – zawartość treści katolickich w programie radia. Tę krytykę tłumiło stanowisko metropolity gdańskiego, arcybiskupa Tadeusza Gocłowskiego, darzącego zaufaniem twórców i pomysłodawców radia, a jednocześnie akceptującego i popierającego komercyjny i otwarty charakter rozgłośni.

 

Entuzjazm i wiara w możliwość dokonania wielkich zmian w kraju, poczucie misji oraz znaczenia i wagi zawodu dziennikarza, które cechowało pracowników radia, było z pewnością zjawiskiem niezwykłym i bardzo pozytywnym. Przez kilka lat radio rozwijało się, wzbogacało swój program i poszerzało grono słuchaczy. Były też oczywiście problemy, trudne momenty, spory pomiędzy pracownikami, ale dominowało poczucie wspólnego współuczestnictwa w bezprecedensowym projekcie, który szybko stał się wzorem dla wielu, nie tylko diecezjalnych i katolickich, rozgłośni radiowych w całym kraju.

 

Ostatecznie, niestety Radio PLUS - wbrew nadziejom twórców i pracowników oraz możliwościom technicznym, intelektualnym i finansowym stacji  - nie stało się silnym i ważnym graczem na rynku ogólnopolskim rozgłośni radiowych. Po pięciu latach intensywnego rozwoju w Trójmieście, przygotowaniu i wdrożeniu autorskiej koncepcji ogólnopolskiej sieci rozgłośni katolickich, przekonaniu do tej koncepcji większości biskupów i dyrektorów stacji diecezjalnych, aż w końcu po uruchomieniu tego projektu, dziś znaczenie i rola Radia PLUS na rynku mediów komercyjnych i katolickich dalekie są od tej, którą miało ono w połowie lat dziewięćdziesiątych.

 

Dlaczego tak się stało? Czemu nie udało się przenieść lokalnego sukcesu radia na poziom ogólnopolski? Gdzie zostały popełnione błędy? I w końcu - czy ostateczny kierunek rozwoju mediów katolickich w Polsce oraz ich dzisiejszy kształt, jest na pewno optymalny z punktu widzenia potrzeb i oczekiwań twórców oraz słuchaczy ówczesnego Radia PLUS?

 

O tym jest właśnie historia, którą zgodnie z planem spisałem i opracowałem w 2017 roku. Jest to słodko-gorzka opowieść o początkach Radia PLUS oraz nadziejach i obawach twórców i pracowników Radia. Moimi rozmówcami byli m. in. Tomasz Arabski i Piotr Semka. Dziś są oni na dwóch przeciwnych biegunach sporu politycznego, ale wówczas wspólnie, razem z innymi uczestniczyli w powstawaniu Radia i obaj byli początkującymi dziennikarzami tej stacji. Moja opowieść dedykowana jest właśnie twórcom, pracownikom, przyjaciołom i słuchaczom naszego gdańskiego Radia PLUS.

 

Książka nie jest jeszcze wydana. Wydawcy, do których zwróciłem się z propozycją, chyba nie wróżą jej sukcesu finansowego, bo jak do tej pory nie udało mi się z nikim zawrzeć umowy. Jednak moim zdaniem najważniejsze jest to, że wspomnienia osób tworzących radio zostały spisane i opracowane. Z pewnością stanowią one bardzo ciekawy dokument i dobre świadectwo klimatu tamtych czasów. A także istotny wycinek historii mediów katolickich w Polsce. Kwestia wydania tej opowieści, jest już tylko kwestią finansowo-techniczną i zapewne prędzej czy później, zostanie też zrealizowana. 

Roman Wilkoszewski

 

04 lipca 2019

Słodko-gorzka Historia Pewnego Radia

mój blog osobisty

 

&

 

sedno sprawy

 

&

 

Tylko to, co najważniejsze

na każdy temat

Created with WebWave CMS